Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Tylko dla Orłów

To była nie tylko najciekawsza, ale też najdłużej trwająca tegoroczna wycieczka naszej streetworkerskiej drużyny.

Wyjazd był nagrodą dla osób, które najbardziej sumiennie uczestniczyły w zadaniach streetworkerskich w ciągu minionego roku, a przy tym powody rodzinne czy zdrowotne umożliwiły im wzięcie w nim udziału. Co czekało osoby, które wsiadły do busa w Wyszkowie wczesnym wieczorem w piątek 7 listopada? Ekscytująca podróż w miłym towarzystwie, która szybko minęła: wypełniły ją ożywione rozmowy na temat tego, czym żyje i czego oczekuje od wyjazdu każdy z uczestników wyprawy.

Dotarliśmy na miejsce bezpiecznie i bez przeszkód. Zaparkowaliśmy busa na płatnym podziemnym parkingu w podziemiach Centrum Sztuki Współczesnej i pomaszerowali w stronę wykupionego wcześniej noclegu. Zatrzymaliśmy się w położonym w samym centrum starówki Hostelu Freedom. Całą grupą zamieszkaliśmy w jednym wieloosobowym pokoju, na wygodnych piętrowych łóżkach. Mieliśmy do dyspozycji wszystkie wygody - łazienki, prysznice, kuchnię z pełnym wyposażeniem i wspólną przestrzeń do wypoczynku rekreacji. Wieczór upłynął na omówieniu planu na kolejny dzień, rozlokowaniu się i przygotowaniu do snu.

Sobota okazała się bardzo intensywna. Dzień zaczęliśmy od porannego rozruchu, który wzbudził zainteresowanie i szacunek pozostałych mieszkańców hostelu. Potem przyszedł czas na wspólne przygotowanie wojskowej jajecznicy według przepisu sensei Andrzeja. Jej zapach przyciągnął do kuchni innych mieszkańców, a że przygotowaliśmy jej sporą ilość, mogliśmy się nią podzielić.

Pierwszym punktem sobotniego programu były warsztaty w Żywym Muzeum Piernika. Tam przywitał nas dowcipnie mistrz czeladniczy zapraszając do wspólnego przygotowania piernika. Po pełnym humoru i lekkości wprowadzeniu i złożeniu przysięgi, że dochowamy tajemnicy, przystąpiliśmy do przygotowania ciasta zgodnie ze średniowieczną recepturą. Następnie uformowaliśmy własnoręcznie pierniki, które trafiły do rozgrzanego pieca. Na drugim piętrze Muzeum mogliśmy osobiście przyozdabiać wcześniej wypieczone pierniki. Każdy wychodził z warsztatów z własnym piernikiem. Osoby, które zdecydowały się na przyozdabianie, także z tym drugim piernikiem.

Wczesnym popołudniem wyruszyliśmy pieszo przez starówkę do Muzeum Twierdzy Toruń na jej zwiedzanie. To, co zobaczyliśmy na miejscu, przeszło nasze najśmielsze marzenia: nikt z nas nigdy wcześniej nie widział tak doskonale odrestaurowanego, wspaniale wyposażonego i przygotowanego do zwiedzania XIX-wiecznego obiektu fortyfikacyjnego. Do tego trafił na się fantastyczny przewodnik - erudyta, z poczuciem humoru i lekkością wypowiedzi. Ponad półtorej godziny spaceru historycznego minęło nie wiadomo kiedy. Na dodatek został w nas niedosyt i chęć ponownego przyjazdu, by staranniej i dogłębnie zapoznać się z udostępnionymi eksponatami i informacjami - zabrakło na to czasu.

Po wyjściu z Twierdzy Toruń udaliśmy się na poszukiwania lokalu, w którym moglibyśmy zjeść coś ciepłego. Nie było to łatwe zadanie, by restauracje oferujące smaczne potrawy w dostępnych cenach były mocno oblegane - ale w końcu udało nam się znaleźć odpowiednie miejsce.

Na godzinę 17 mieliśmy wykupiony seans w tutejszym Planetarium. Obejrzeliśmy fascynujący film pod tytułem  Makrokosmos. I nie była to ostatnia atrakcja tego dnia. Wybraliśmy się jeszcze na godzinę 20 do jednego z fortów zewnętrznego pierścienia Twierdzy Toruń - Fortu IV Yorck-Żółkiewski. O tej godzinie w ramach wieczornych dyżurów czekała na nas pani przewodnik, która oprowadziła nas (wraz z liczną grupą innych chętnych) po bastionie. Była to fascynująca wędrówka w świetle pochodni, po obiekcie zachowanym w bardzo dobrym stanie, częściowo zamienionym na hotel. Wychodziliśmy z fortu pod ogromnym wrażeniem odbytej wycieczki, pełni zachwytu nad tym, ilu jest pasjonatów dawnych fortyfikacji pruskich w Toruniu, jak dbają o ich zachowanie, odnawianie i upowszechnianie wiedzy na ich temat.

Drugi dzień wyjazdu chętni zaczęli od uczestnictwa w porannej Mszy Św. w toruńskiej katedrze Św. Jana Ewangelisty i Jana Chrzciciela. Potem sprawnie przygotowaliśmy i zjedli śniadanie, a następnie przemieścili się na parking i wyjechali w stronę Kwidzynia. Dotarliśmy tam przed godziną 11. Najpierw udaliśmy się na zamek i zwiedzili go przy pomocy audio-przewodników. Wystawy w obiekcie nie miały wiele wspólnego z jego historią, pełnionymi przez wieki funkcjami i Zakonem Krzyżackim, ale zamek został zachowany w bardzo dobrym stanie i samą wartością było przejście się jego wnętrzami i obejrzenie z bliska niespotykanych nigdzie indziej wieży studziennej i gdaniska wraz z krytymi gankami (biegnącym na wysokości pierwszego piętra), którymi są połączone z zamkiem. Wiedzę na temat mistrzów zakonnych, fortyfikacji, prób jej zdobycia uzupełniliśmy zwiedzając Krypty Wielkich Mistrzów Krzyżackich i konkatedrę przylegającą do zamku (to jedyne takie rozwiązanie w całej Europie!). O wszystkim opowiedział nam w zajmujący i dowcipny sposób niezrównany przewodnik pan Adam Nosko.

Dwa intensywne dni zwiedzania i przebywania razem zakończyliśmy w niedzielę późnym wieczorem po trudnej (bo w deszczu i mgle), ale szczęśliwej podróży. Ta relacja stanowi jedynie krótkie podsumowanie przeżyć, których było co niemiara. Każdy wyniósł z niej coś dla siebie. Nie tylko miłych wspomnień, ale inspiracji i większej wiary w siebie. 

Artur Laskowski

Wycieczka została zorganizowana przez Fundację nad Bugiem w ramach projektu „JulKlandia. Pedagogika niekonwencjonalna w 2025 roku” - zadania z zakresu zdrowia publicznego zleconego przez Gminę Wyszków.

Relacje młodzieży

Oskar Reniewicz:
Podczas wycieczki odwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc, między innymi Muzeum Piernika, Muzeum Twierdzy Toruń oraz zamek w Kwidzynie. W każdym z nich czekały na nas interesujące atrakcje i nowe doświadczenia.

W Muzeum Piernika mogliśmy poznać historię słynnych toruńskich pierników oraz samodzielnie wykonać własne wypieki. Było to bardzo ciekawe i przyjemne zajęcie, ponieważ wszystko odbywało się w sposób interaktywny – wyrabialiśmy ciasto, nadawaliśmy mu kształt i poznawaliśmy dawne receptury.

Z kolei w Muzeum Twierdzy Toruń zobaczyliśmy, jak wyglądała dawna obrona miasta. Oglądaliśmy różne rodzaje broni, mundury i elementy wyposażenia wojskowego. Spacerowaliśmy po starych korytarzach i schronach, co pozwoliło nam poczuć atmosferę dawnych czasów.

Zamek w Kwidzynie również zrobił na nas duże wrażenie. Podziwialiśmy jego gotycką architekturę, zwiedzaliśmy zamkowe sale, wieżę i wystawy poświęcone historii regionu. Dowiedzieliśmy się, jak kiedyś wyglądało życie w zamku i jaką pełnił on rolę.

Cała wycieczka była bardzo udana – zobaczyliśmy wiele interesujących miejsc, dowiedzieliśmy się mnóstwo o historii i tradycjach, a przy tym świetnie się bawiliśmy.

Oliwia
Po przyjeździe do Torunia pieszo przeszliśmy z parkingu do hostelu z torbami i rzeczami. Pierwszy dzień lajtowy, choć ciekawy. Wieczór upłynął na pogaduchach, ale niezbyt długich - dość szybko poszliśmy spać po ciężkiej podróży. Z ranka śniadanko i wyruszyliśmy do Muzeum Żywego Piernika. Wiedźma dała nam przepis na pierniczki. Z kulek gotowego ciasta (które leżakowało wcześniej około 3 miesiące) je uformowaliśmy, a potem upiekliśmy w piecu. Mieliśmy przy tym dużo zabawy i śmiechu, a podczas pieczenia rozchodziły się przyjemne zapachy. Potem zwiedzaliśmy piękną twierdzę w nowoczesny sposób odrestaurowaną. Wysłuchaliśmy ciekawych historii przewodnika, który wiedzę miał ogromną. I na tym nie koniec. Byliśmy na seansie w planetarium. A potem czekało nas jeszcze nocne zwiedzanie Fortu IV. Choć mogło wydawać się straszne, wcale takie nie było. Przeciwnie. było bardzo ciekawie. Nawet nietoperz się znalazł. Chodziliśmy mrocznymi podziemnymi  korytarzami i mieliśmy w tym dużo radości.

Jakub
Moim zdaniem wycieczka była udana.
Podczas wycieczki do Torunia zwiedziliśmy starówkę, Muzeum Toruńskiego Piernika i stary fort. W muzeum poznaliśmy historię słynnych pierników i sami mogliśmy je przygotować. W forcie zobaczyliśmy dawne korytarze i umocnienia. Mimo, że było chłodno, to było fajnie i ten klimat. Wyjazd był świetny i pełen wrażeń.

Umieszczono: 10.11.2025 r., godz. 15.20

Nasi Darczyńcy

  • Gmina Wyszków
  • Równać Szansę
  • Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności
  • Fundacja Civis Polonus
  • 5 o'clock The School of English - Szkoła językowa w Wyszkowie
  • Fundacja Wspólna Droga - United Way Polska
  • Kapitał Ludzki - Unia Europejska, Europejski Fundusz Społeczny