Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Spływ kajakowy na rzeką Orzyc

W ramach działań streetworkerskich zorganizowaliśmy kolejny dzień wolny od nudy, zabarwiony elementami poznawczymi i przygodowymi. Tym razem ruszyliśmy na wyjazdowy spływ kajakowy na rzeką Orzyc.

Mimo iż w ostatnim tygodniu przed spływem pogoda nie rozpieszczała, a telefony były pełne ciągłych ostrzeżeń o burzach, ulewach i wiatrach. Chociaż niektórzy z ekipy byli troszkę podszyci obawami, to jednak udało się zebrać drużynę - tych, którzy są zawsze gotowi do działania bez względu na warunki pogodowe. A w sobotę zgodnie z powiedzeniem, iż "odważnym szczęście sprzyja", pogoda na spływ okazała się idealna. 

Od samego początku gdy pośród stromych skarp poszukiwaliśmy dogodnego miejsca do wodowania humory były na wysokim poziomie. Rzeka bardzo czysta i malowniczo porośnięta bujną roślinnością. Dno nie kamieniste, a dosłownie skaliste i do tego duże ławice ryb zarówno małych, jak i naprawdę dużych. Jedyne czego młodzieży brakowało, to przeszkód do pokonywania. Wszak ta brygada już jest przez nas przeszkolona w pokonywaniu zwałek, przenosek i mielizn. Więc gdy trafiły się powalone drzewa, to wzrósł entuzjazm i pomysłów na ich pokonanie nie zabrakło. Każdy pokonywał swoim sposobem. Oczywiście wróżb i nadziei, że może ktoś wpadnie do wody, też nie brakowało. Tym razem ku zawodowi żądnych widowiska nikt powodem radości dla pozostałych być nie zechciał. Wypatrywano zatem innego sposobu na podniesienie poziom adrenaliny. Okazja się nadarzyła. W pewnym momencie na środku rzeki trafiła się wielka bela siana, która najwidoczniej się tam stoczyła. Takiej okazji nie można było przepuścić. Znalazło się kilku śmiałków, by na niej zrobić sesję fotograficzną. 

Sił było dużo, tempo rejsu mocne, dlatego gdy dopłynęliśmy do miejsca zakończenia spływu, powstał nawet pewien niedosyt. Dlatego po krótkiej naradzie, ocenie sytuacji i naszych możliwości zdecydowaliśmy się pokonać jeszcze jeden dodatkowy odcinek rzeki. Oceniliśmy, że wystarczy nam na przepłynięcie go około 1,5 godz. I tak też było. Wyrobiliśmy się w sam raz przed deszczem z czyszczeniem kajaków i podsumowaniem spływu przy gromkich śmiechach i snuciu planów na kolejne wakacyjne zajęcia i przygody. W drogę do Wyszkowa wyruszyliśmy wraz z początkiem rzęsistej ulewy. Jednak odważnym szczęście sprzyja!

Andrzej Grajczyk

Spływ został zorganizowany przez Fundację nad Bugiem w ramach projektu „JulKlandia. Pedagogika niekonwencjonalna w 2025 roku” - zadania z zakresu zdrowia publicznego zleconego przez Gminę Wyszków.

Umieszczono: 28.10.2025 r., godz. 12.40

Nasi Darczyńcy

  • Gmina Wyszków
  • Równać Szansę
  • Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności
  • Fundacja Civis Polonus
  • 5 o'clock The School of English - Szkoła językowa w Wyszkowie
  • Fundacja Wspólna Droga - United Way Polska
  • Kapitał Ludzki - Unia Europejska, Europejski Fundusz Społeczny