Kilka razy słyszałem, iż nie ma tam co zwiedzać, że jest nudno, ale kto nie ryzykuje... Skoro jest tam pałacyk, jest tam park, to warto odwiedzić. Kolekcjonujemy wizyty w zamkach, pałacach i dworkach. Krótka rozmowa z grupą i ruszamy. Na miejscu jesteśmy pierwsi. Rozpoczynamy zwiedzanie z panią przewodnik przed czasem otwarcia. Kontakt młodzieży z panią przewodnik szybko osiąga poziom prawie koleżeński. Atmosfera wspaniała. Opowiadania, pytania i uśmiechy. Dużo dygresji. Mamy o czym rozmawiać. Są żarty i... zguby. Po wyjściu z zameczku jest nas mniej. Piotr szybko reaguje, że nie ma jednego z naszych. Wiemy już co się stało. Wszyscy w śmiech łącznie z panią przewodnik i ochroniarzem, który zamknął drzwi obiektu. W tym momencie ktoś szarpie za klamkę od wewnątrz i stuka w drzwi. Jest zguba, która - nie zauważona - robiła zdjęcie jednemu z eksponatów.
Śmiejąc się ruszamy do kolejnych obiektów. Sam myślałem, że dwie godziny i będzie po zwiedzaniu, więc był jeszcze plan na jakąś niespodziankę historyczną. Jednak z ekspozycji na ekspozycję, ciekawe opowiadania, dużo historii i nawet się nie spostrzegliśmy, gdy minęła... czwarta godzina zwiedzania! Pani przewodnik została pożegnana przez młodzież rzęsistymi brawami, a następnie ruszyliśmy do poszczególnych zabytków na sesje fotograficzne, spacer po parku, zakup pamiątek i lody przy restauracji nad stawem. Czas spędzony tam nie otarł się nawet o nudę. Fakt, z taką drużyną nudzić się nie można, a ciekawych eksponatów było dużo. Klimat pałacowy. Woliery z ptakami i zieleń parku dopełniała działa. W podsumowaniu każdy bardzo pochlebnie wypowiedział się o miejscu i całej wycieczce. A w drodze powrotnej większość pod wpływem emocji i wrażeń znużona pogrążyła się we śnie.
Andrzej Grajczyk
Wycieczka została zorganizowana przez Fundację nad Bugiem w ramach projektu „JulKlandia. Pedagogika niekonwencjonalna w 2025 roku” - zadania z zakresu zdrowia publicznego zleconego przez Gminę Wyszków.
Zwiedzanie Muzeum Romantyzmu w Opinogórze





















