Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Bagna

Na sam początek wakacji zorganizowana została nasza "tradycyjna" wyprawa na super-bagna.

To wyprawa wymagająca od jej uczestników odwagi, przełamania własnych lęków, włożenia odrobiny wysiłku. Jej celem jest także nauka zachowania się w niebezpiecznym terenie.

Tuż przed startem doszło do bardzo miłego spotkania z wędrowną grupą naszych "Białych Kruków" pod przewodnictwem niezmordowanego i zawsze pełnego pomysłów i entuzjazmu Jurka Sitka. Po przywitaniu się i wymienieniu informacji o celach naszego wędrowania po okolicy każda z grup ruszyła w swoją stronę. My naszą wyprawę zaczęliśmy od wyszukiwanie odpowiednich tyczek do sądowania gruntu i asekuracji. 

Ciekawe miny miała większość uczestników, dochodziły też do mnie pewne głosy niedowierzania. Tym razem więcej osób brało udział w takiej wyprawie po raz pierwszy życiu. Nie wiedzieli, co ich czeka. Taka niepewność "pierwszaków" od razu poprawiła humor reszcie grupy. Padło kilka pytań, odpowiedzi, krótki instruktarz i ruszyliśmy. I tradycyjnie w komentarzach słychać, że ktoś widzi dżunglę, ktoś inny Wietnam, a my tymczasem brniemy coraz głębiej. Coraz trudniej się poruszać. Wszyscy doceniamy posiadane kije. Uczymy się wykorzystywać je do przedzierania się. Raz pływamy niczym na ruchomym "łóżku wodnym", by za chwilę zapaść się w coś, co nie pozwala naszym nogom na uwolnienie. Na niektórych odcinkach poruszamy się z kijami i to tylko na czworaka lub czołgając się. Jest gorąco, a w wysokim tataraku bardzo duszno.  Odpoczywamy, pijemy wodę, śmiejemy się i ruszamy dalej. Na szczęście morale u wszystkich bardzo wysokie. Nie brak zachwytów nad urodą miejsca i kolorowymi owadami, których tu nie brakuje. Motyle, ćmy i pająki (chyba Tygrzyki) zachwycają nawet dziewczęta. Pomału dochodzimy do drogi, łapiemy oddech, oceniamy swój wygląd i nie powstrzymujemy się od śmiechu. Nie widać, gdzie kończą się buty, a zaczynają spodnie. A jaki "aromat"! Robimy podsumowanie i kończymy marsz. Jeszcze kąpiel w ubraniach na plaży nad Bugiem i ciekawe spojrzenia z mostu. Przebieramy się i podsumowujemy wypad. A podczas podsumowania powtarzają się prośby o powtórkę wypadu i deklaracje, że na jutro ekipa będzie gotowa do wyjścia. I ja mam być zdrowy?  

Andrzej Grajczyk

Umieszczono: 28.10.2025 r., godz. 10.00

Nasi Darczyńcy

  • Gmina Wyszków
  • Równać Szansę
  • Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności
  • Fundacja Civis Polonus
  • 5 o'clock The School of English - Szkoła językowa w Wyszkowie
  • Fundacja Wspólna Droga - United Way Polska
  • Kapitał Ludzki - Unia Europejska, Europejski Fundusz Społeczny